Prawdziwa łódź na scenie, kilkudziesięcioletnia historia polskiej sceny żeglarskiej w amfiteatrze i publiczność śpiewająca do zdarcia gardeł – tak w minioną sobotę wyglądał koncert „Kurs na Mochel”. Pierwszy w historii Kamienia Krajeńskiego festiwal szantowy okazał się frekwencyjnym i artystycznym strzałem w dziesiątkę, przyciągając nad brzeg jeziora mieszkańców, turystów, a nawet… uczestników wieczoru kawalerskiego.
Kamieński amfiteatr na jeden wieczór zmienił się w tętniącą życiem portową tawernę. Scenografia zwiastowała wyjątkowe wydarzenie: artyści występowali przy prawdziwej łodzi z wiosłami i sieciami rybackimi. Jednak to, co najważniejsze, działo się w warstwie muzycznej. Organizatorzy zadbali o niezwykle silny skład wykonawców, reprezentujących czołówkę polskiego nurtu pieśni morza.
Muzyczną podróż o godzinie 19.00 rozpoczął Grzegorz „GooRoo” Tyszkiewicz – marynarz z wykształcenia, a z zawodu i pasji charyzmatyczny muzyk z 40-letnim stażem. Swoim unikalnym, głębokim głosem błyskawicznie przełamał bariery, zachęcając zgromadzoną publiczność do wspólnych głośnych przyśpiewek. Następnie stery przejął Teatr Muzyczny HALS. Grupa zaprezentowała energetyczny program pełen morskich szlagierów i hitów. Artyści zachwycili widzów przede wszystkim skracającym dystans kontaktem z publicznością.
Finał wieczoru należał do prawdziwej legendy. Na scenie pojawili się muzycy z zespołu Cztery Refy, którzy grają nieprzerwanie od 1985 roku. Zespół przeniósł słuchaczy na pokłady dawnych żaglowców i wielorybniczych statków, prezentując klasyczne szanty i tradycyjne pieśni kubryku. Bogate instrumentarium, wielogłosowe aranżacje i niezwykły klimat sprawiły, że kamieńska publiczność nie chciała wypuścić artystów ze sceny. Zachwyceni goście obiecali, że w przyszłości z wielką chęcią wrócą do Kamienia.
Wydarzenie było bezpłatne dla mieszkańców, a partnerem koncertu był Bank Spółdzielczy w Koronowie. Wszystko wskazuje na to, że szantowy festiwal nad Mochlem na stałe wpisze się w kalendarz letnich hitów Kamienia.



